Ultramarine (Pieśni odległe)

Teksty amerykańskiego pisarza Raymonda Carvera od dawna stanowią dla mnie bogate źródło inspiracji. Kilka z nich wykorzystałem w swych utworach, nigdy jednak nie opracowując ich muzycznie w tradycyjny sposób – w jednej z kompozycji za sprawą samplera mówi sam autor, w innej muzycy tworzą rodzaj „poetyckiego kolażu”, przegadując się itd. Wiersze Carvera (ale także i jego proza, gdyż oba gatunki są u niego bardzo zbliżone) to obserwacje i komentarze dotyczące „zwyczajnej” rzeczywistości, która wszakże w pewnych szczególnych chwilach zmienia się w nową jakość (czeski historyk literatury Josef Jařab określa takie momenty mianem „poetyckich epifanii”) – i nic już nie jest takie, jak było. Przypominająca psychologiczne zjawisko „gestalt switch”, chwila taka jest – być może – podobna do złotego podziału, choć w znaczeniu tworzenia swego rodzaju „transsubstancjacji”. 

Jestem pod wrażeniem estetyki Carvera. W swojej muzyce bardzo często wykorzystuję „zwyczajne” momenty lub motywy, chętnie spoglądając na nie z różnych kompozytorskich punktów widzenia – niekiedy równolegle (jak kubiści, którzy usiłowali uchwycić rzeczywistość jednocześnie pod kilkoma kątami). Lubię pozwalać tym motywom, by przez długi czas rozwijały się, pozostawiając im wszakże nieco przestrzeni na radykalną i niezaplanowaną zmianę perspektywy.

Utwór zatytułowany Ultramarine (Pieśni odległe) powstał z inspiracji kilkoma tekstami Carvera, choć żaden z nich nie został użyty w kompozycji wprost ani nie jest to utwór programowy. Cykl składa się z kilku „muzycznych historii” (może „pieśni”), rozwijających się niezależnie (a niekiedy bardzo „odległych”), które w pewnym momencie spotykają się, przenikają i wpływają na siebie wzajemnie. Od tej chwili sytuacja się zmienia, pojawia się inny punkt widzenia. 

Utwór powstały na zamówienie międzynarodowych festiwali – Praska Wiosna i Warszawska Jesień.

Michal Nejtek