Home ProgramBiletyBiuroO festiwaluMiejsca koncertówSponsorzyArchiwumDownloadNews

Krzysztof Penderecki

Następny koncert
Powrót
Wszystkie koncerty
Imprezy towarzyszace

 

Indeks kompozytorów
Indeks wykonawców

 

Krzysztof Penderecki
Urodził się w 1933 w Dębicy. Jego pierwszym profesorem kompozycji był Franciszek Skołyszewski. W 1954 podjął studia na wydziale kompozycji Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie w klasie Artura Malawskiego, a po jego śmierci uczył się u Stanisława Wiechowicza.
Uwagę krytyki zachodniej zwrócił na siebie kompozycją Anaklasis, wykonaną w 1960 pod dyrekcją Hansa Rosbauda na festiwalu w Donaueschingen. Międzynarodowa pozycja Pendereckiego ugruntowała się w latach sześćdziesiątych. Za Pasję wg św. Łukasza kompozytor otrzymał w 1966 Wielką Nagrodę Sztuki Nadrenii-Westfalii Północnej, a w 1967 Prix Italia. W tym samym roku uhonorowany został Złotym Medalem Sibeliusa.
Pod koniec lat 60. rozpoczął pracę nad operą Diabły z Loudun. Po prapremierze w Staatsoper w Hamburgu w 1969 dzieło weszło do repertuaru scen operowych wielu krajów świata podobnie jak trzy kolejne opery Pendereckiego: Raj utracony, Czarna maska oraz Król Ubu.
W 1996 wykonanie utworu Siedem Bram Jerozolimy, napisanego na zamówienie miasta, uczciło uroczystości Jerozolima 3000 lat.
W latach 1973-78 Penderecki wykładał na uniwersytecie Yale w New Haven. Od 1982 do 1987 był rektorem Akademii Muzycznej w Krakowie. W 1973 rozpoczął (trwającą do dzisiaj) karierę dyrygencką.
Na długiej liście nagród, którymi uhonorowano twórczość Pendereckiego w świecie, wymienić można m.in. Nagrodę im. Herdera (1977), Nagrodę im. Sibeliusa (1983), Premio Lorenzo Magnifico (1985), Nagrodę Fundacji im. Karla Wolffa w Izraelu (1987). W ostatnich latach otrzymał m.in. Grawemeyer Award Uniwersytetu w Louisville (1992), Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (1993), Nagrodę Kompozytorską Stowarzyszenia Promocji Europejskiego Przemysłu i Handlu (1998). W 2000 na targach midem w Cannes otrzymał tytuł Najlepszego űyjącego Kompozytora Roku (w kategorii klasyki). W 2002 Akademia Katolicka w Bawarii przyznała mu Nagrodę Romana Guardiniego.
Penderecki posiada doktoraty honoris causa uniwersytetów w Belgradzie, Bordeaux, Glasgow, Leuven, Madrycie, Pittsburghu, Rochester, Poznaniu, Warszawie, Waszyngtonie i St. Olaf College w Northfield (Minnesota); jest honorowym profesorem konserwatorium w Pekinie, członkiem honorowym licznych akademii, m.in. Royal Academy of Music w Londynie, Accademia Nazionale di Santa Cecilia w Rzymie i Akademie der Künste w Berlinie. W 1997 wydał książkę pt. Labirynt czasu. Pięć wykładów na koniec wieku.

Ważniejsze utwory (od 1980): II Symfonia Christmas Symphony (1979-80), Te Deum na głosy solowe, dwa chóry i orkiestrę (1979-80), Concerto per violoncello ed orchestra no. 2 (1982), Concerto per viola ed orchestra (1983), Polskie Requiem na głosy solowe, chór i orkiestrę (1980-84, nowa wersja 1993), Czarna maska, opera wg Gerhardta Hauptmanna (1984-86), Per Slava na wiolonczelę solo (1985-86), Iże cheruwimy (Pieśń cherubinów) na chór a cappella (1987), III Symfonia (1988-95), Passacaglia na orkiestrę (1988), Der unterbrochene Gedanke na kwartet smyczkowy (1988), Adagio. IV Symfonia (1989), Król Ubu, opera buffa wg Alfreda Jarry (1990-91), Trio smyczkowe (1990-91), Sinfonietta per archi (1992), V Symfonia (1992), Concerto per flauto ed orchestra da camera (1992), Metamorphosen. II Koncert skrzypcowy (1992-95), Kwartet na klarnet i trio smyczkowe (1993), Sinfonietta no. 2 per clarinetto ed archi (1994), Entrata na instrumenty dęte blaszane i kotły (1994), Divertimento per violoncello solo (1994), Concerto per violino ed orchestra no. 2 (1992-95), Concerto per clarinetto ed orchestra da camera (1992-95), Siedem Bram Jerozolimy na solistów, recytatora, trzy chóry mieszane i orkiestrę (1996), Serenada na orkiestrę smyczkową (199697), Hymne an den heiligen Daniel Sława swiatamu dlinnuju kniazju moskowskamu na chór i instrumenty dęte (1997), Credo na solistów, chór dziecięcy, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną (1998), Musik für Blockflöten, Marimbaphon und Streicher (2000), Sekstet na skrzypce, altówkę, wiolonczelę, klarnet, róg i fortepian (2000), Concerto grosso na trzy wiolonczele i orkiestrę (2000-01), Koncert fortepianowy Zmartwychwstanie(2001-02).

Koncert fortepianowy Zmartwychwstanie. W obfitym katalogu dzieł Pendereckiego dość znaczną część stanowią utwory na instrument solo z orkiestrą. Co nie dziwi, jako że ostro zarysowana gra pomiędzy instrumentem indywidualnym (jednym lub więcej) a zespołem orkiestrowym, stanowiąca istotę koncertu, ma charakter dramatu formy bliskiej sercu Pendereckiego. Dialektyka allegra sonatowego znajduje się natomiast na marginesie jego zainteresowań. Świadczą o tym choćby symfonie, napisane w dwudziestoleciu 1972-1992, które ze strategią sonatowej formy nie mają wiele wspólnego. Tym, co skupia uwagę kompozytora, nie jest bowiem proces czy technika przetworzenia, lecz efekt, wrażenie, jakie utwór wywiera na odbiorcy. Kompozytor próbuje, na ile to możliwe, tak rozumiany efekt planować i kontrolować. I podobnie jak to czynili od stuleci jego poprzednicy korzysta z odkryć poczynionych wcześniej, jeśli tylko odpowiadają jego zamierzeniom. Biorę to, co mi odpowiada, i robię z tego coś nowego jak sam powiada.

Dokonując tak usankcjonowanych aneksji wybranych obszarów tradycji języka muzycznego, Penderecki porusza się ze swobodą po całej historii. W rytmice korzysta ze zdobyczy Strawińskiego, w technice kontrapunktycznej z Bacha, wzorzec dwunastotonowych serii czerpie z II Szkoły Wiedeńskiej. Jego sonorystyka ma swe źródła w muzyce Varese'a, Xenakisa i jednego z rodaków, Panufnika. Penderecki nie pomija też tradycji pieśni ludowej i chorału gregoriańskiego. W całym tym zasobie źródeł nie interesuje go bynajmniej potencjał uniwersalny, lecz jedynie to, co uzna za przydatne dla potrzeb własnej ekspresji.

Ewolucja stylu Pendereckiego dokonywała się w miarę jak ewoluowały owe potrzeby. Gdzieś pomiędzy Stabat Mater (1962) a Koncertem skrzypcowym i Rajem utraconym (lata 70.) kompozytor odchodzi od serializmu i sonoryzmu, a zaczyna spoglądać w stronę tradycji bardziej odległej i bliższej, romantycznej. Szczególnie silne piętno odcisnął na twórczości Pendereckiego wiek xix (brucknerowski charakter mają II Symfonia oraz Passacaglia i Adagio z symfonii nr 3 i 4). Ale w tym samym czasie do takich utworów, jak Czarna maska, wkracza szeroką falą wczesny wiek xx pod postacią ekspresjonizmu, widocznego w wyborze ciężkiej, ponurej tematyki; jednocześnie kompozytor próbuje zaszczepić na neoromantyczny idiom dźwiękowy nowocześniejsze, ostre brzmienia, charakterystyczne dla własnej muzyki pierwszego okresu.
Od 1990 następuje dostrzegalne zmniejszenie ciężaru muzyki Pendereckiego. Król Ubu to najlżejsza z czterech oper kompozytora; V Symfonia, bez względu na imponującą skalę, dopuszcza w większym stopniu niż jej poprzedniczki rozluźnienie nastroju.

Zważywszy na naturalną skłonność kompozytora do gatunku koncertu, jest może zaskakujące, że na koncert fortepianowy przygotowywał się aż tak długo. Wyjaśnienie usłyszałem od Pendereckiego w rozmowie telefonicznej, jaką z nim przeprowadziłem zaraz po tym, jak ukończył swe dzieło:

Przez lata całe unikałem pisania koncertu fortepianowego, bo się bałem. Tyle jest świetnych koncertów napisanych w xx wieku przede wszystkim przez Bartóka i Prokofiewa. Miałem mniejszą konkurencję pisząc koncerty na skrzypce czy wiolonczelę. Ale w końcu po skomponowaniu Concerto grosso na trzy wiolonczele [... ] zdecydowałem się. Postanowiłem połączyć ideę koncertu fortepianowego z elementami symfonii koncertującej.
Zacząłem pracę w czerwcu [2001] i po kilku miesiącach doprowadziłem ją mniej więcej do połowy; powstało coś w rodzaju capriccia. Ale po 11 września koncepcja uległa całkowitej zmianie. Postanowiłem napisać utwór ciemniejszy, poważniejszy. Wycofałem część materiału, wróciłem do pewnego momentu struktury i wprowadziłem chorał. Pierwszy raz pojawia się on mniej więcej w jednej trzeciej utworu, potem powraca dwa razy. Po raz ostatni pod koniec koncertu. Zagrany jest raczej powoli, w tempie allegro moderato, i zaraz potem, po kilku szybszych taktach, koncert się kończy.

Penderecki nie byłby sobą, gdyby nie nasycił koncertu elementem mrocznym. Równocześnie jednak, być może z uwagi na naturę fortepianu (instrumentu mniej melodycznego niż skrzypce czy wiolonczela), muzyczna tkanina jest tutaj mniej ciasno spleciona niż w gęstych od krzyżujących się melodii utworach z lat 80., faktura bardziej klarowna. W tym sensie Koncert fortepianowy utrzymuje się w nurcie owego lżejszego dotyku, którego początki sięgają roku 1990, a którego istnienie zasugerowane zostało wyżej.
Bernard Jacobson

(Wybrane fragmenty eseju,
opublikowanego z okazji prawykonania koncertu
w Carnegie Hall 9 v 2002 w broszurze programowej)